Framugi z życia
Dodane przez Robert Furs dnia 25.03.2016 10:50
Zwodnicze błądzenie, błędne farby
z poleru i piany pachną lichwą.
Na początku wszelki płatek nosi aromat,
później zaczyna śmierdzieć. Zanim zgaśnie
ogień, zanim zamarznie woda, dziecko pilnuje
dzwonu. Dla umarłych niewidoczne
są minuty - mniej czasu, więcej życia.
Z nieba najpierw wystaje głowa,
w chwilę potem komercja naciska
na klamkę.