Wahnięcia
Dodane przez Wierszopis dnia 24.03.2016 21:13
Mam wątpliwości, być może uroiłem sacrum,
klęczę w błocie zupełnie bez sensu,
nad moją głową krążą majestatyczne
ścierwojady.

Głodne.

Chyba pęknę
i pójdę szukać świętych o rękach umęczonych
błogosławieństwem. Albo zwyczajnie ludzkich,
wybaczą wszystkie grzechy, szczególnie jeszcze
niepopełnione.

Pokuta.

W siódmym niebie napiję się herbaty,
z wkładką. I padnę, aby ucałować
ziemię - matkę. Syn marnotrawny.

Profanum

Na razie układam marszruty, weryfikując plany.
A ścierwojady w coraz niższych kręgach,
już prawie słyszę szydercze:
sprawdzamy.

A ja wciąż mam wątpliwości.