Mętlik
Dodane przez Punk666 dnia 16.03.2016 20:28
Wszystko sprowadza się do myśli
Nauka oddechu
Pójdzie w piach
Nogi nauczone kilometrami
Stracą na sensie
Myśli
Odliczają mi sekundy
Jak łatwo zbłądzić
Jak łatwo narodzić się
Szelestem liści
Jak trudno umrzeć
Grzmotem pioruna
Jak, jak, jak, JAK
Spytałbym po co
Otoż pytanie
Coś na kształt serca
Ulepione z mroku błędów
I piękna doznania
Funkcjonuje (?)
Napawa pierś sensem
Sześć strun brzęczy mi w głowie
Osładza melancholię
Steruje
Próbuje
Myśli okiełznać
Jak? PO CO
Nie dostrzegam
Sens w swej prostocie
Biega po labiryncie
Spładza idee
Wyssysa z nich życie
Choć nienarodzone
Blask słońca zmienia cyfrę
A wygląda jak poprzedni
I złowrogo tyka
Bezdźwiękiem
Oddech drapie gardło
Mi, dlaczego mi
Marzenia prowadzone
Na smyczy przez dziecię
Zerwały lejce
Zawyły z pogardą
Dla głupstwa prostoty
Dziecięcego rozumu
Przybyły koszmary
Nie zerwą się, nie
Podały mi w rękę stalowe lejce