Anty z rybich trzewi
Dodane przez Robert Furs dnia 11.03.2016 07:35
Jajo całuję w gwiżdżący dzióbek.
Wierzę w rybę którą połykam w każdy piątek
na śniadanie, na obiad, na kolację.

Ciężki to rozkaz. Dotykam ciała i wina,
lepsze mięso, lepszy alkohol. Pan przysposobił
mnie, bym połykał ryby.

Bracia rybacy, gdy dociera do nas głos,
medycy uznają go za paranoję, gdy wyrzygamy
ikrę, posądzą nas o złą koncepcję.