wagomiary
Dodane przez Jacom Jacam dnia 02.03.2016 21:30
prosto jak najprościej
sobą przed siebie
w bezkres przeszłych ulic
na początek początku
przed manekiny blichtru
do najgłębszej szarości

kiedy wszystko wolno
nadmiar drzwi przeciągiem
niszczy ostatni wybór
popiół brokatu
udaje pozostałość ognia
na pstrokatej plaży

tak piękna jak łatwa
nieosiągalnie dostępna
w ujściach pamięci
odzyskana bezpowrotnie
symbol wbity gwoździem
w potrzebę straty

wyrafinowany erudyta
ucieka od akordeonu
czyjś ojciec wyrywał paznokcie
tworząc nowe legendy
tłum chce czerni i bieli
mimo że wódka jest bezbarwna