Oblicza
Dodane przez Kiciakot5 dnia 26.02.2016 14:32
W lesie jest zwierzę.
Wśród wilków wilkiem,
Wśród motyli motylkiem.
Różne kształty przybierze
Zależnie od okazji rodzaju.
Na ulicy pojazdem.
Przy bramie bramy wjazdem.
Majem w maju,
Wtorkiem we wtorek,
Częścią korku gdy jest korek.
Gajem w gaju.
Nie wyróżnia się ni trochę.
Bez samotności.
Nudzi się z nudności.
Grochowa upstrzona grochem.
Odkryje coś, nie powie,
Póki inni nie powiedzą.
Nie popisze się wiedzą,
Póki nikt nic nie wie.
Myśli, że żyje,
Bo oddycha i istnieje.
Wiatr poczuje, gdy zawieje.
Nie zginie.
Ma kopii miliony,
Przetrwa zawsze i wszędzie,
Niezależnie co będzie.
Jak świata strony.
Boi się inności.
Zasad bycia łamania,
Podziemnych dróg odkrywania.
Tonie w rzeczywistości.

Za to inność
Na najlepsze postawi,
Codzienność w oddali zostawi.
Nie wie co to powinność.
Czuje znieczulenie,
Myśli bez myślenia.
Kamień bez kamienia.
Z obawy marzenie.
Wodą tam, gdzie płomienie.
Płomień tam gdzie morze.
Pole gdzie nie orze.
Roślina, gdzie kamienie.
Próbuje coś znaleźć,
Choć nie wie czego szuka.
Ma białego kruka.
Koszyki z węgla pleść.
Gdy odejdzie, nie wróci.
Zniknie i koniec.
Czy opłaca się więc
Inności nie przykrócić?

Strach jest królem
Bez wątpienia.
Wszystko zmienia.
Włada ulem,
Gdy intruz przybędzie.
Wydrąży nawet skały.
Jest stary.
Panoszy się wszędzie.
Zastępuje oblicza wszelakie.
Jak wiatr goni,
Każdego dogoni.
Nie uciekaj, i tak cię złapie.
Nie wtapia się w tło
Ani nie wyróżnia.
Nic od niczego go nie odróżnia.
Jest jak zatajane zło.

Jedne odkrywalne,
Inne wyróżnione,
Inne zatajone,
Inne neutralne.
Jest w nich coś z tego,
Ale niewidzialne.
Niezauważalne.
Nie wiadomo które od którego.