Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki "Przyczynek do nauki o nieistnieniu"
Dodane przez adaszewski dnia 27.01.2016 07:38
Najbardziej interesuje mnie ten Żyd
(bo chyba tak wówczas o samych sobie mówili?)
który na rogu Próżnej i Przelotnej
gładząc spodem dłoni trawę i chwast
rozmyślał najpierw, która z nazw, czy Łódź
czy Litzmannstadt, bardziej współgra z jego
smutkiem, bo nie w tym pokoleniu przyjdzie
Mesjasz. Na pewno nie w tym, więc on Żyd umrze
- gdziekolwiek go wywiozą - bez wspomnień, skoro
nic z tego, co było jeszcze się nie skończyło.
27 stycznia - Dzień Pamięci o Ofiarach Holocaustu