Altruizm
Dodane przez Robert Furs dnia 25.01.2016 19:26
Drutowane garnki, łatany uśmiech ptaków,
kwiatów i dzieci. Ostrzę cicho
nożyczki i noże.
Za pracę za którą obiecują mi tynfa,
nie łaknę złamanego grosza.
Kręcę koło maszyny, w skończoność
niosą nas opary z zastygłych
gwiazd. Iskry wyłapane przez rogowe
grzebienie, w pędzie hamują zapędy.