Do Andrzeja Jakuba Mularczyka albo Wiersz noworoczny
Dodane przez adaszewski dnia 30.12.2015 17:12
Umowa to umowa, skoro raz się rzekło,
że człowiek rodzi się uroczym dzieckiem, dojrzewa
do pokracznej postaci młodzieńca, nabiera znaczenia
i ciała pusząc się swoim wiekiem średnim, a potem
umiera, czyli wybiera się w drogę do nieznanej,
choć na pewno czułej i namiętnej kochanki,
to trzeba się umowy trzymać, żeby wszystko

nie znikło albo nie przeszło obok. Co z Tobą, kuzynie?
Uwierzyłeś, że rozsądny pasterz porzuci
stado i pójdzie szukać tej jednej zgubionej owcy?
Wątpię. Co by nie mówić o Tobie - cwaniak z Ciebie
nad cwaniakami. Jakie naprawdę są Twoje plany?
Masz dość umów w jakiejkolwiek sprawie? A może
chcesz na mnie wymusić umowę nową, na innych warunkach?

Co do kobiet umów nie było i nigdy nie będzie!


----
ciekawy esej o poezji Jędrzeja Kuzyna (Jak powstały "Ody"...) umieściła na PP abirecka, to także pierwszy, o ile się nie mylę, tekst krytyczny na PP o tym artyście