Oblicze codzienności
Dodane przez White_Queen dnia 04.12.2015 08:06
Monotonność jest życia odwiecznym wrogiem
Dążymy do celu, zdobywamy, osiadamy
Nieprzemyślany czyn tak łatwo niszczy marzenia
A my dalej biegniemy, zaczynamy, nie kończymy
Myślami wdrażamy się w reguły świata doczesnego
Osiadając na mieliźnie nicości bezmyślnie trwamy
Wzburzeni jak woda walczymy niczym lew o zwierzynę
To z kolei nabieramy jej w usta i milczymy
Pusta jednostka gardzi pięknem istnienia
Nikt nie pomyśli wlać w jej naczynie nadzieję
Zostaje sama pośród tłum, znikąd pomocy
Bezbronna bezwładnie opada na dno
Tam będzie się grzebać w mule ciemności, która ją opętuje
Powoli wypełnia jej płuca śmiercionośną trucizną
Kończy w męczarniach samobójczych myśli
Dziewczyna umiera, znikąd ratunku
Monotonność dnia codziennego nas gubi
Czyni ślepymi na piękno i cierpienie
Brak empatii, niewrażliwość, okrucieństwo
Istnieje tylko próżne i banalne samouwielbienie