Dom
Dodane przez Katarzyna Szweda dnia 23.10.2015 08:47
Mój dom stoi na wzgórzu w purpurze na wrzosowisku
Dębowa podłoga skrzypi gdy stąpasz na palcach
Żeby ich nie obudzić
Nie martw się: zasnęli na dobre

Ty też już się połóż herbata wystygła
W rozlanym wosku wypiętnowałem twoje usta
Później nocny spacer będę wył do nieba
Aż spadnie na mnie pomsta w postaci pełnego etatu

Zaopiekuję się tobą może wystarczy nam na kartkę i pióro
Zostanę wtedy poetą i już nigdy nie będziesz się wstydzić
Napiszę odę do nieistotności
I piosenkę której nikt nie zaśpiewa

Wieczorem będziemy siadać przy kominku
I wpatrywać się w płomień aż do oparzenia myśli
Odetchnij jutrzejszym powietrzem
Wydychaj powoli: zostanie na potem