Monosylaby
Dodane przez Wierszopis dnia 16.10.2015 09:03
Codzienna poezja, całkowicie bezbolesna,
a jednak zaciska wargi,
do krwi.

Gorzkiej, wbrew twierdzeniom
niezapoznanych z teorią
słowa.

Ostatniego, które będzie pierwszym
pocałunkiem. Na drżących
ustach.

Po wielokroć.