pod czarnym niebem
Dodane przez felek1 dnia 05.10.2015 18:45
już dawno zachód dnia pomachał nam czerwoną obręczą
a stalowe wstęgi fal pokrył czarny jak smoła peniuar

lecz nadal siedzimy na wydmie wysokiej
dwa ciała wtulone w siebie jakoby jedno

morze pod nami zasłoniła otchłań szumiąca
w pół smugą srebrzystą nieziemsko rozdarta

szept wody próbuje zagłuszyć rozmowę kochanków półgłosem
lecz drżące wargi słów czułych nie mogą przestać wymawiać

w afekcie oddechy z piersi siłą wyrywać musimy
choć nocne powietrze jest rześkie sierpniowe

usta co chwilę w ciemności szukają ust drugich
by zbliżyć się zetknąć i nie trwać samotnie

gorąco przez dzień cały ze słońca zbierane
czuć jak gdyby do wnętrza obojga wtłoczone

patrzymy na siebie a oczy hipnozą mocno związane
i nie ma już czasoprzestrzeni bo wokół nas się zakrzywiła

gdy księżyc udaje że nie podsłuchuje
wśród gwiazd diamentami się szklących na nocnym świata rozpiętym tropiku
tak dobrze być jedynymi ludźmi na ziemi