między poezji i prozy wyrazem
Dodane przez Alfred dnia 30.09.2015 06:53
na granicy postrzegania i czucia
stoję samotny i wyobcowany
skoczyć mam w przepaść czy może się wspinać
żywić urazę zapomnieć, wybaczyć

tłum za mną i przede mną
zgęstniało powietrze
i tylko w górę albo i w podziemia
nie chcą mnie tutaj zbyt odległe szczyty
brak mi pomysłów do przeistoczenia

moja tęsknota do mnie się uśmiecha
czuję że mogę spoglądać na tęczę
choćby barwami czarnymi nizaną
chociaż wysoko cieszy zapomnieniem
granicą światła i nocy istnieniem

I tak mi chłodno i ciepło zarazem
i tak mi jakoś nieproporcjonalnie
między poezji i prozy wyrazem
nadwagę zmysłów odczuwać normalnie
pośród miliardów serc ciągle bijących