Michał Brzozowski "Kain" (drugie podejście)
Dodane przez adaszewski dnia 16.09.2015 06:28
Od czasu, gdy drażni mnie autentyczność
rozczarowuje brak rymów w wierszu
a rytmy inne niż proste męczą
od czasu, gdy zdania bez słowa"Bóg"
koją, choć nie znajduję w nich treści

od czasu, gdy zwykłość cieszy, o ile
jest jakiś ku temu niezwykły powód
codzienność zachwyca pod warunkiem
że zdarzy się coś niecodziennego
od czasu prostych sprzeczności czekam

aż wybrzmi dźwięk, aż skończy się akt
nie przerywam nikomu w pół słowa
nie odpowiadam na uśmiech, zanim
na twarz serdeczną mojego bliźniego
nie wróci obojętność i pustka.