Stan naturalny
Dodane przez Wierszopis dnia 21.08.2015 13:01
Pretensjonalne spojrzenie na liryki
albo od strony wywróconego.
Na drugą stronę.
Słówka.

Naiwności jak tabletki na ból.
Fantomowy,
w chwytnym ogonie.
Nostalgia i łzawy

powrót na piedestał.
Odpowiednia mina - natchniona,
usta zamknięte

na przestrzał owacji. Stojącej.
Później już tylko kolacja,
parę kieliszków.

I słówka. Tym razem dobranocne.