To miejsce.
Dodane przez AndzinSan dnia 05.08.2015 21:27
Na spacer donikąd,
szliśmy tacy lżejsi.
Telefony zostały na szafce przy łóżku.
Był z nami chłód,
wytłumaczalny.
Słońce niebezpiecznie byłoby spełnieniem.
Spotkałem Kępińskiego,Szczeklika i Boga,
Ich traktaty wygłaszała cisza.
Riedel na harmonijce nie przeszkadzał przecież.
Trochę nerwowo palę papierosa,
brak rozkładu jazdy,w poczekalni dusz.
Ty ze spokojem dziewczynki z lizakiem,
Chwytasz przeze mnie nielinearny tu czas.