Cypras i Angela
Dodane przez Maciek Froński dnia 13.07.2015 07:13
Ledwo Boreasz w swych rodzinnych stronach
Rozpędził chmury i podstępna burza
Znad złotej plaży umknęła spłoszona,
Nimf nagich trójka z morza się wynurza.
Jedną z tej grupki nazwać się ośmielam,
Bo znam jej imię - brzmi ono Angela.

Zakłopotana ciut ta nimfa zda się,
Na tle przynajmniej towarzyszek pary,
Jakby się bała stanąć w pełnej krasie
I oto powód - wiatr kłoni szuwary
Kształt lubieżnego odsłaniając szypra,
Którym jest niski, smagły satyr Cypras.

No toż dopiero wcielenie brzydoty!
Nos hak, a oko wpisane w elipsę,
Mięsiste wargi, włosów ciemne sploty,
Inspirowała się natura Fipsem?
Niski, czarniawy - coś tu jest na rzeczy,
Ale tym razem to jedynie Greczyn.

Wstrętny Cyprasie, odstąp od Angeli,
Już zdrój, z któregoś darmo czerpał, wysechł!
Los Akteona winieneś podzielić,
Lecz dzień jest piękny, po cóż jeszcze rysę
Na nim pogłębiać? Rzec ci jeno mogę:
Bierz swe łachmany i drachma na drogę!