Beata Kieras „Lady Hiob otwiera drzwi”
Dodane przez adaszewski dnia 13.05.2015 05:32
W mojej rodzinie nikt się niczego nie bał
każdy miał to, na co sobie zasłużył.
Wraz z lękiem minął czas metafory i nastał
płynący leniwie czas cudzysłowu. Od tego
wstydliwego momentu nie wiadomo

co jest ironią; a coś jest nią na pewno.
Może wujek Jurek i Jego ojciec
dziadek Władek mieli jakieś pojęcie
w tej sprawie. Co z tego? Dziadek nie żyje, a wujek
jest ironiczny dosłownie przy każdej okazji.