Szczepan Kopyt „[yass]” albo Przybij szóstkę
Dodane przez adaszewski dnia 06.05.2015 08:11
To było w ostatnie ferie. Foyer teatru
lalkowego. Godzina miłosierdzia. Odbieram
córkę z zajęć. Piętnasty raz powtarzam sobie
co ma piernik do wiatraka i nie gap się na
tego faceta - on myśli o tobie, co ty o nim
że parasz się życiem w wersji najbardziej standardowej.