Bez skazy
Dodane przez Kazimiera Szczykutowicz dnia 20.04.2015 04:41
światy rozgranicza rysa
ważność jak blizna
zapamiętała pochodzenie
kontury profilowane wydarzeniem

w tonacji przyjemności
jak osmoza
jak rozproszenie mroku
w momencie świtu
albo po burzy mnogość drobinek wody

powietrze chłonie
promyki w pryzmacie
tęczowe wstęgi wypukłości

jakby stroiła się ziemia
krajką z klamerką wody
każdy kolor z sąsiednim
harmonizuje wnika przenika

czerń zanika