Miazgi
Dodane przez Wierszopis dnia 13.04.2015 17:50
Rozgnieciony na szybie obarczam
winą zły układ gwiazd,
nieodpowiednio nazwane konstelacje.

Zapatrzony w daty jestem zbiorem
liczb, przypadkowym alfabetem
z wykoślawionych liter.

Może nawet znakiem. Przypadkowym
jak narodziny
oraz to, co nazywamy życiem.

Aż po zgon, ewentualnie śmierć.