Wątpliwości
Dodane przez MAT--- dnia 13.04.2015 05:09
Rozglądam się wokół i myślę, że chyba coś się stało,
bo jeszcze nigdy się tak wielu z prawdą nie rozmijało.
Wszyscy są pobudzeni, a wokół wrze jak w tyglu,
więc myślę (gorączkowo) w myśleniu tym bezradny,
co z tymi ludźmi się dzieje - może szukają prawdy!?
Pytania, pytania, pytania i coraz więcej ruchu,
jedni już kłamią pytając, drudzy odpowiadając... w naturalnym odruchu,
jakby... więc epidemia podsłuchów i granda o samolot,
to... poszukiwanie prawdy!?
Więc dalej tak sobie siedzę i myślę (nie taki już bezradny) pośród chaosu i zamętu,
bo wiem, że wszystkim nam potrzeba - jakiegoś fundamentu.
Tylko na czym się oprzeć, bo wiemy przecież od zawdy,
że nigdy się jeszcze nie sprawdziła żadna teoria prawdy.
Przecież nie na relatywizmie, czy jakiejś innej "doksie",
bo w najlepszym przypadku utkwimy w paradoksie.
Więc tylko wiara nam pozostała
i tu z kartezjańskim pytaniem musimy się zmierzyć,
bo wiara w Niego to pewny fundament,
ale czy Jemu można wierzyć?