Ucieczka od Jakuba
Dodane przez Robert Furs dnia 06.04.2015 22:17
Liczę drewniane poprzeczki. Powoli
wchodzę, stawiam krok za krokiem,
staram się nie patrzeć
w dół. Szczeble; prawda - fałsz.
Krzyczę: pięćdziesiąt siedem, pięćdziesiąt
osiem, i dalej -
t r z e s z c z ą spróchniałe myśli:
prawda - fałsz - a wyżej ufność -
w y ż e j, coraz wyżej.