Złota rączka (3)
Dodane przez zdzislawis dnia 21.03.2015 12:41
Rączka wciąż był na świeczniku,
jednak z innego powodu
domysłów snuto bez liku,
świeżych, jak kwiaty z ogrodu.
Szukano usilnie przyczyn,
dla których chłopak tak młody,
popadł w takiż głęboki splin,
w głębiach ócz tkwiły dowody.
Winna musi być ta praca,
kuratora więziennego,
tam nie można czuć inaczej,
będąc w środku świata tego.
Spojrzy człowiek na te kraty,
niknie, jak ciało w zaświatach,
sączysz byt przyszły na raty,
zgrzyt klucza wszystko zamiata.
Jeśli nie wiesz co dolega,
pewnie za tym stoi Anioł,
zakochał się nasz kolega,
tylko, która jest tą panią?
On sam nic powiedzieć nie chciał,
trzeba więc go śledzić było,
prześwietlić kumpla na przestrzał,
zrzucić tę kurtynę zgniłą.
cdn.