Ziemia obiecana
Dodane przez Artur Bielawa dnia 20.02.2015 08:00
Przywitać mam się z losem
lecz ręce wciąż zajęte
usta deszczem zroszę
i myśli schłodzę niepojęte.

Kim jestem w tej przestrzeni
pełnej wilków i owiec
z otaczających ciało cieni
usypię sobie kopiec.

Dziwnie się zbiegają
dwie różne perspektywy
ze sobą dywagują
nic się nie dzieje bez przyczyny.

Plączą się iskierki
w ognisku przeznaczenia
przypięte jak pinezki
do synów zatracenia.

Oczy wciąż milczące
i podgorączkowy stan
owija mnie swym pnączem
w drodze do Kanaan.