(S)poczywanie
Dodane przez Wierszopis dnia 10.02.2015 12:45
Ostatni karawanseraj po tej stronie podróży.

Kurz, błoto, piasek na skórze
i buty pijące łapczywie,
przez dziury wielkości pięści.

Którą nie wolno wygrażać,
przynajmniej w towarzystwie
kobiet. O matczynych oczach.

W nich ból i przyszłość.
Może nawet lepsza niż należałoby
przewidywać.

Więc czas na pocałunek.
W te i inne wróżby
na wyciągniętej dłoni.

Ostatnia jałmużna po tej stronie mężczyzny.