wiadomość
Dodane przez zdzislawis dnia 05.02.2015 10:57
słońce jak zwykle się śmiało
sąsiad na rowerze
jak zawsze uniósł prawą dłoń
mama zmarła...

stado gawronów w ramionach topoli
zawzięcie się przekomarzało
mama zmarła...

kret wznosił swoje katakumby
zewsząd dobiegały odgłosy życia
mama zmarła...

te słowa w słuchawce
- mama nie żyje-
słowa ojca czy siostry
nie wiem już czyje
wciąż krzyczały
mama zmarła...

w czterech zgłoskach
ocean smutku się kryje
serce jak moździerz rozciera
każdą wobec niej winę
na wszystko jest już za późno
mama zmarła...

jakaś się przepaść rozwarła
zaprasza w swoje czeluści
pójdę tam niech się ziści