Bardzo (córce)
Dodane przez Magrygał dnia 11.01.2015 21:27
Z cząsteczki mnie pączkujące życie,
pieśń nad pieśniami, Alleluja,

zielonooka podążaj nad trawami
stada kozic pobiegną twoim śladem
ławice ryb rozstąpią się srebrzyście
równina wyznaczy linię horyzontu,

czarodziejko nad płomieniem świecy,
przywołaj moje imię, żadem cień
nie przetnie mi drogi,konstelacje
znaczyć będą mapę dla stóp.

Po tafli ciszy stąpam bezradnie,
wciąż zamykam tamte drzwi,
tęsknotą złorzeczy nieobecność,

w purpurze zatracony
na bieli obrazu rozleję się
krwią,

w twoich żyłach płynę,
odkryj zagadkę niebyłego,
zrozumiesz, jak bardzo
wyboistym bardzo było.