Nieza¶piewane piosenki: Ballada o Heńku
Dodane przez Maciek Froński dnia 05.01.2015 09:00
Opowie¶ć to prawdziwa, prawdziwa jak dwa piwa,
A może, dobry Boże, jak wódki nawet dwie,
O Heńku, co wychował się w sercu Czerniakowa,
Lecz ¶ci¶le na Powi¶lu zakończył życie swe:
Dzi¶ każdy grosz się przyda: wypatrzył Heniu¶ Żyda,
Co po aryjskiej stronie żył niby wolny ptak,
I list doń wystosował: "Spokojna twoja głowa,
Broń Boże ci nie grożę, lecz zróbmy tak a tak".
Hebrajczyk list przeczytał, przemy¶lał go i kwita
I zgodził się na wszystkie warunki Heńka Żyd,
Lecz gdy się Heniu¶ zgłosił, by dostać, o co prosił,
W tragicznej tej historii nast±pił nagły zgrzyt,
Bo miały być dolary, klejnoty i zegarek,
A czekał Heńka tylko w żydowskiej ręce nóż,
Zapłakał więc Czerniaków, bo było po chłopaku,
Bo jak tu nie zapłakać, gdy Heńka nie ma już?