Zuza i Kamil
Dodane przez Maciek Froński dnia 17.12.2014 09:10
Krew jest czerwona, Biała Podlaska,
A czarne włosy poetki niosą śmierć.
Ze wszystkim w mig się można otrzaskać,
Nawet z więzieniem, choćby na wieku ćwierć.

Ta noc, ich dwoje i te dwa ciała,
Rozgrzane sobą ciała tnie łatwiej nóż.
Cel postawiła, jego wezwała,
Co jeszcze? Wszystko było wiadomo już.

Bo jej nie chcieli dla niego. Kraków.
Więc najpierw zbrodnia, potem przez Polskę rajd.
Twarda dziewczyna, a on z mięczaków?
Jak Mickey i Mallory, Bonnie i Clyde.

To umysłowa była hołota,
Rodzice. Komu by takich było żal?
Chłodny był nocy grudniowej dotyk,
Zabójczo zimna była trzech noży stal.

Matce o mało by się upiekło.
Prawie bez ręki upadł niedoszły teść.
Niebo? Nastaw się raczej na piekło.
Nie musisz, sama sobie poradzę. Cześć.