"TIVOLI" Pawła Marcinkiewicza, czyli rym zamierzony
Dodane przez adaszewski dnia 11.12.2014 09:09
O, aparaty wrzutowe
przy klatkach schodowych! O, karty
magnetyczne, byłyście
poręczniejsze od monet!
Tylko przez tamte słuchawki
warto zdradzać żonę.

O, bycie widocznym z okien
bloków i autobusów!
Dziś każdy trzyma przy uchu
telefon. Mówiłaś, że jestem
- o, moja druga żono! -
wyłącznie głosem w słuchawce.