Wędrowcy
Dodane przez Kazimiera Szczykutowicz dnia 09.12.2014 17:11
W szarych płaszczach ziemi idą w stronę horyzontu. Wygięty od siły wzroku. Posypani popiołem zmierzchów dźwigają tobołki planów i obowiązków. Osiągają szczyty pozbywając się ciał. Wtedy odchodzą w słońce - głodni światła.
W cieniu (podczas spoczynku) ich ciała, jak druga połowa nich samych, przegryzają ziemię. A kiedy zakończy się przemiana (wypełnieni do cna prochem) stają się budulcem. Druga połówka (każdego z nich), która w słońce odeszła, błyszczy wysoko nad ziemią w postaci gwiazdy.
Rozłączeni. Jedynie nocą spotykają się - światło gwiazd wpełza na płaszcz ziemi, dotyka prochu.