list sułtana do kozaków...
Dodane przez aleksanderulissestor dnia 04.12.2014 20:54
I

jak arkę nieście mój półksiężyc
który badają wciąż uczeni
ja jestem sułtan wasz potężny
nic tego nigdy już nie zmieni
ja pan największy niebosiężny
a wy poddani moi wierni

II

już zaporoże moje jest na wieki
kiedy wypuszczę swoją hordę
zrobię z was jeńców z reszty kaleki
siłą powiększę moją ordę
wspaniałomyślny jestem wielki
całujcie buty i stulcie mordę

III

bądźcie mi odtąd więc posłuszni
czytali w liście od sułtana
śmiali się z tego dobrodusznie
odpowiedź z miejsca była dana
niosło po stepie no i słusznie
od zawsze mieli przecież pana

IV

złoczyńco większy niż barabasz
największy z wszechdiabelskich mości
co sobie myślisz co wyrabiasz
żresz łajno chłepczesz nieczystości
wiedz że takiego jak ty diabła
nie proszą nigdy nigdzie w gości

V

gnijąca na straganach rybo
ty mrocznych snów maszkaro senna
oczy wyłupią ci twą dzidą
czeka cię u nas tu gehenna
jeśli odważysz się i przyjdą
twe psy stepowe wataha wredna

VI

kacie podola oślizły płazie
zgorzeli ran przebrzydły parchu
ryju wieprzowy kobyli zadzie
prócz śmierci u nas nic nie znajdziesz
strzeż złodziejaszku swoich skarbów
będzie na pogrzeb jak najbardziej

VII

bujaj wymiona swojej szkapie
spłodził cię belial jak ty warchoł
gdy cię obstrukcja wzdęcie złapie
dobij się pięścią łajzo własną
a leki niech cię czyszczą capie
byś nawet w piekle nie mógł zasnąć

VIII

wstrętna zakało naszej rasy
czarcie wcielony wrzodzie z salonik
drzesz skórę z ludzi solisz pasy
topora nie wypuszczasz z dłoni
nas tym toporem nie wystraszysz
nie licz że sicz ci się pokłoni

IX

odpowiedź godna atamana
sułtan był łotrem wie to dziecię
a prawda taka dobrze znana
oboje warci siebie przecie
kto ma nad sobą jaśnie pana
więcej nie trzeba na tym świecie


autor & spółka
parafraza