Proszę nie bij mnie tato
Dodane przez Alfred dnia 21.11.2014 19:20
Nie byli jego dziećmi-a jednak
kochał ich bardziej niż mnie
lubił słuchać ich pieśni ich westchnień
czarną płytę ich- włączał-na chwilę
mnie miał na co dzień

Przeżywając radość słuchał ich namiętnie
każdego dnia.
Płodząc mnie-radość przeżył
tylko raz.
Więc jestem.

Nie nauczyłem się jeszcze
śpiewać i grać jak oni
nie stać mnie na żaden instrument.
ani na żadną dorosłość
bo za mało mam lat
by radować twe serce

Kiedy wyłączasz płytę
proszę nie bij mnie tato
bo jeszcze nie potrafię
spełniać twych oczekiwań
nie nauczyłem się ciebie.
Nie znam w pełni twoich pragnień
twojego bólu
nie patrzę na świat-jak ty.

Tak bardzo pragnę malować
uśmiech na twojej twarzy
lecz bolą mnie moje rany
przez ciebie zadane-tato.
Wiem że jesteś moim właścicielem.

Kiedyś się zestarzejesz
i przestaniesz mnie bić
nie będziesz miał siły-by włączyć
starą skrzeczącą płytę
wówczas przypomnisz sobie o mnie
lecz czy nadal-ja-będę cię kochał-tato.

Marzę o tym-by mógł
adoptować mnie inny ojciec
dla którego byłbym ważniejszy
niż-stara zdarta płyta
i dla którego będę codziennie grał
wtedy gdy spełnię jego oczekiwania
i wtedy gdy mi coś nie wyjdzie.

Dzisiaj na płycie mojego serca
możesz napisać każdą melodię
jaką tylko zechcesz.
Proszę skorzystaj z tej szansy
a będę tobie grał
jak mnie wcześniej tego nauczysz

A gdy się zestarzejesz
i gdy opuszczą cię siły
ja będę twoją siłą.

Gdy nastroisz moją duszę i serce
to w moich myślach
i w moich pieśniach
i w moim sercu

będziesz ciągle żywy
i ciągle kochany.