Święty Leon na pianinie. Pieśń oazowa
Dodane przez Maciek Froński dnia 17.09.2014 06:59
Sąd mnie o "nudzie w niebie" złości,
Bo czy w tym wina stałych gości?
Gdy się tam stara wiara zbiera,
To, Bóg mi świadkiem, jest afera:
Gra święty Leon na pianinie,
Nie przez przypadek z tego słynie,
Cecylia zaś się śpiewać wstydzi,
Choć ją zachęca święty Idzi.
Rozlewa święty Medard piwo,
Podstawia kufel święty Iwo,
Święty Walenty się zakochał,
Niestety, panna woli Rocha.
Krąży, bo nie wie, gdzie usiądzie,
Święty Jan Chrzciciel, ten w wielbłądzie,
Za to Bartłomiej w garniturze,
Bo mu niezręcznie jakoś w skórze.
Idziego gadką wspiera Juda,
Czy dwóm się dopiąć swego uda?
Już taniec w kole się zaczyna,
Zaprasza święta Katarzyna.
Dopisek (żeby było medialnie i na czasie):
A wtedy właśnie ojciec Tadek
Zuchwale klepnął mnie w pośladek.