W parku wiosną
Dodane przez PYZIK dnia 23.08.2014 14:21
Siedzę w parku na ławce, obok mnie on siedzi.
Czytam ciekawą książkę, obok on czyta.
Rozmyślam o swoim , jakże samotnym życiu.
On błądzi po obłokach na niebie.
***
Przerywam rozmyślania, odrzucam swoją książkę.
On zrywa się z ławki, kroczy między drzewami.
Ja podążam za nim niewiele myśląc dlaczego.
Oglądam każde drzewo, które on dotknął.
***
Zagłębiam się tak dalej i dalej w ten park.
Prawie go nie widzę, ale widzę piękne drzewa.
Wiosna zajrzała tutaj już, paki liści są tuż...
On dalej kroczy wodząc wzrokiem po parku.
***
Staję w pewnej chwili,przyglądam się ptakom.
Siedzą podobnie jak ja na ławce, tylko na gałęzi.
Przytulają się w ten słoneczny, wiosenny dzień.
Ja nie mam do kogo tak się przytulić - zamarzyłam.
***
I nagle widzę jego, patrzącego w moją stronę i...
Podziwiającego także te rozkochane w sobie ptaki.
Patrzy na mnie, ja na niego i już wiemy...
To wiosenne spotkanie w parku to my, ja i on.
***
Idziemy do siebie niepewnym krokiem, z obawą.
Patrzymy sobie w oczy ciekawie, wiosennie.
Nagle on przybliża swoją twarz ku mojej.
I stało się, nasze twarze połączyły się.
***
Przytulamy się do siebie, przebudzeni wiosną.
Wracamy...wracamy w głąb parku, na ławkę.
Z wiosennymi marzeniami, w przyjacielskim uścisku.


                                                  ( PYZIK)