Mgła
Dodane przez zdzislawis dnia 08.07.2014 08:21
Bladym świtem, jak Anioł skrzydłem,
omiata pejzaż za oknem,
znika, gdy ją rękoma dotknę,
hybryda bezdechu z mamidłem.
Gęste mleko ziemię całuje,
zstępujesz weń szeptem natchnionym,
szelestem sukni czerwonej,
wschodzące żądze stębnujesz.
Jestem tobą, jak dziecko chory,
makiem opadam na liście powiek,
wyrój pary zsuwa sztory.
Lotna dama i głodny człowiek,
ssie sutki parnych wieczorów,
krok kropel resztę dopowie.