Kaktusikowe reminiscencje
Dodane przez zdzislawis dnia 01.07.2014 05:13
W moim pokoju zakwitł kaktusik,
jego amarantowe kwiatuszki,
są niczym oddech lata,
przelewający się przez firany westchnień,
kolce- to pliki weksli do wykupienia.

Kiedyś mieszkał w sypialni,
ale został eksmitowany,
źle się kontaminował,
kaktusik zniknął,
kontaminacje pozostały.

W sypialni szron biczem smagał,
milczeniem ostrym, rozdartym na pół,
po eksmisji - bajarz nowy watek snuł,
Marchołt przemówił figlarnym kwieciem.

Jest chyba średniej wielkości,
o średniakach się zapomina,
wieczni statyści drugiego planu,
nigdy nie nasiąkną
wonią bergamotki,
na nic zda się
kwiatowych pereł korona,
nawet mrówka Faraona,
nie skojarzy go z dumnym cedrem.

Kaktusik kwitnie,
wspomnienia defragmentuje
dobre - częściej złe,
ponownie piłka w grze.