Cerowanie nicości
Dodane przez zdzislawis dnia 10.06.2014 13:10
Jeśli mnie nie będzie,
słońce nie straci oddechu,
a trawa pozostanie natchniona.
Jestem - ale nikt tego nie widzi,
krzyczę - nikt niczego nie słyszy,
korzeń życia wyniósł mnie w górę
i postawił pod pręgierz artezyjskiej pustki.
Zwierzchność ma ośmioramienne sumienie,
ukryta bojaźń podwaja cło,
a miłość została relegowana,
pozostał duch blady, jak zadośćuczynienie,
nie je i jeszcze za to dziękuje,
przestał zginać kolano przed witalnością.
Spaczony osąd pomnaża winę,
każdy dzień klonuje urągających,
wznoszę się ponad oparami dogmatów,
by nocą cierpieć koszmary.
Wejście surowo wzbronione!