Zieloni
Dodane przez zdzislawis dnia 04.05.2014 07:23
Nagie konary drzew krzyczą,
wznoszą żale - litości to my,
dlaczego nikt nas nie kocha nocą,
gdy nas zabraknie, czy będą sny?
Może tylko demony będą harcować,
na ściernisku żywicznej krwi,
wiatr urażony, nie ma kogo całować,
niebo spochmurnieje marszcząc brwi.
Wystarczyłaby odrobina uczucia
wszystko miałoby inny trzeci wymiar,
rozpierzchły się nuty, tu i tam
przecież to nie miało być tak.
Cisza, nudę po ugorach gna
na szarych łąkach mgła w butach brodzi,
nic się już nie odrodzi, to koniec. Pa!
Czemu nie jesteśmy dwa razy młodzi?