Zimoleże
Dodane przez Tobiasz Edgar dnia 27.03.2014 08:21
Majestatu miraż twarzy,
Światłocieniem wyrzeźbiony,
Z skalnych półek zapatrzony,
W bezgraniczny śnieżny azyl.
Brył skostniałych tafle tając,
Sunąc w dół korytem krętym,
Napełniają rzek odmęty,
Kropel strugą rzewnie łzawiąc.
Pod białym skryta habitem,
Ciosanych hardo granitów,
Zszarpana krawędzio brzytew.
Lodowym błyskiem się mienisz,
Wyniosła korono szczytów,
Wyoranych z serca ziemi.