Żebranina
Dodane przez Wierszopis dnia 07.03.2014 16:28
W tak zwanym raju
kieszenie pełne kamieni - bezgrzesznych.
Naga Ewa bezwstydnie wodzi na pokuszenie.

W zaroślach szeleści - węże albo Adam
zbiera jabłka.
Przejrzałe.

Później wieczór, kolacja.
Nikt nie wspomina o wypędzeniu.
Nudno, nawet ogryzki da się przełknąć,
bez problemu.

Glina schnie.
Żadnych planów na dzień następny.