Z karabinem na życie
Dodane przez Sky dreamer dnia 23.02.2014 21:42
Arena walk
to już nie poligon
niewidoczny
ukryty wróg
zwala mnie z nóg

tak w jednym dniu
bez uprzedzenia
moje siły wycenia

walka - nie dziwi
każdy oddech się ociera
o front
w tej jednak chwili
samoapatii
nie chce się walczyć

świat zaczyna tańczyć
przed okopami
i coś przerywa
jak kula
która przeszyła ciało
lecz nie zabiła
mgła świadomość powiła
i na dziś
Gloria zasnęła

moja kochana jednak
budzi się z rana
całując jak motyl
sama całowana
przeze mnie
uczy mnie chodzić
od nowa
jak ksiądz żołnierza
co zapomniał pacierza

z karabinem
pójdę na życie
jutro o świcie
mocniejszy
o słabość