Dom
Dodane przez KiPer dnia 10.02.2014 00:35
mgła zasnuła pokój dzienny
duszność drapie w gardle
jak natrętne myśli krtani

powietrze kołysze się jak na pustyni
tam chyba postawili kolejkę górską
i pobierają opłatę w istnieniach

choć to dom - nie z piernika
a liżą go ze wszystkich stron
łaskoczą
a drewno pęka ze śmiechu

nieme sprzęty zaczynają świergotać
potrzeba trochę ciepła
by mogły otworzyć się ze swojej nieśmiałości

plotkują w najlepsze
o państwie
jak służba
u strasznie skąpych bogaczów

teraz i sąsiedzi znają tajemnice
lecz nie chcą słuchać tej nieznośnej rypanki
o czwartej nad ranem


przyjeżdżają ci z pogotowia od katastrof
pryskają wodą
jak na niegrzecznego kota
którego chcą ściągnąć z drzewa

dom postanawia ściszyć muzykę
zarzuca koc na magnetofon
pozbawiając go dopływu tlenu

cichną przemoczone szkielety mebli
a schody przestają jęczeć
zachrypły już i straciły głos

nic więcej nie powiedzą
bo sparzyły się nadto zbyt szybko