introdukcja
Dodane przez drja wasilewska dnia 08.02.2014 21:24
mogłabym,

całość przypieczętować krzykiem na znak protestu, lecz myślę sobie:
biel niezapisanych kart uderza weń bezpretensjonalnością prosto w twarz
wyzywając na pojedynek. myślę sobie, że trzeba walczyć o niewypowiedziane,
aby było jak najbardziej rozpowszechnione, wysłuchane i dogłębnie przyswojone.

tu nie można inaczej, kwiaty muszą paść słowem
odradzając tym samym coraz to siebie, na nowo.
aby głębia mistyczna wtedy poczyniła się stawać wiatą w renesans,
że tak jak i ja, tak jak i tym, tak jak i lwy, tak i my, łapiemy się na ostrza.

przestań, nie dźgaj, drgaj z nami! decybelem w dźwiękach świata
jakkolwiek mogłaby nam pomóc, to z pewnością obopólnie przypomnieć sobie sen
w płatkach róż, tuż przed rozkwitem, gdzie szalone wiatry tańczą w słońcu.
w tym samym świecie, gdzie scenariusz czyni abstrakcję pożądaniem
tam, gdzie przekleństwo to nic innego, jak patrzenie przez pryzmat rozstrojenia.

mogłabym. kim byłabym?
wciąż dzieckiem świadomości.

drja wasilewska