Powrót samodzielnej córki
Dodane przez abirecka dnia 18.01.2014 15:36
Ojca ręce
z nich prawa
matczynie kobieca
gładzi mnie po włosach
pieszczotą ślepca
Lecz dłoń lewa
ciepła i sękata
jak sosnowa gałąź
łzy moje żywiczne
słonecznym promieniem ociera -
Tatuniu - wróciłam
spoza bezpiecznej
odległości tam jeszcze
jeden krok -
zaraz otchłań
I nigdzie już sobie nie pójdę
ani Cię nie opuszczę
bo cóż Ty mój Ojcze
i Boże
beze mnie poczniesz?
25.02.2013
Inspiracja: Rembrandt van Rijn "Powrót marnotrawnego syna"[Łk 15, 11-32]