Rozmowa z lustrem - tekst i interpretacja własna *
Dodane przez IwanBezdomny dnia 17.01.2014 14:50
Obiecałeś mi świat cudnych ludzi,
dobrych myśli i sądów sprawiedliwych,
wrażliwych, ambitnych i czułych,
prawdomównych, nie-chciwych.
Obiecałeś mi kobiety o długich włosach, ciepłych
dłoniach i gorących sercach, marzące
by kwiatem zostać, o skórze delikatnej jak
sukienki, których miały nigdy nie ubierać.
Obiecałeś mi Artystów:
kolorów paletę Artystów - Twórców,
co w szale, magicznym szale
piszą, malują, rzeźbią i grają
dla Was - Artystów Odbiorców.
............
I tak runęły ideały - roztrzaskały,
łeb pusty, od obietnic nabrzmiały,
opuchnięty, tępy -
Piękny.
Serce pękło - setki milionów części
na ziemię, ludzi, rzeczy i pięści
gdy zdechnę - spadną -
na dno.
...............
Ach! Zapomniałbym! Miłość mi obiecałeś,
tak życiodajną, tak ekscytującą,
tak namiętną, tak wrzącą,
tak bardzo nierealną, tak cudownie
nierzeczywistą - krwistą, napijmy się!
Za co? Pytasz?
Za łeb piękny, obrzmiały acz roztrzaskany,
i za serce, choć w częściach - wciąż pełne Wiary.
* https://soundcloud.com/iwan-bezdomny/rozmowa-z-lustrem