Ultimul salut. Na śmierć Claudiu Crulika
Dodane przez Maciek Froński dnia 13.01.2014 10:23
Niech ktoś wysłucha go wreszcie,
Zrozumie, może utuli...
Lecz nie! W krakowskim areszcie
W proteście głodzi się Crulic.

Kraków jest srebrny i szary,
Śnieg pada, jeżdżą tramwaje,
Na Sukiennicach - maszkary,
Na ścianach celi - liszaje.

No i to wieczne czekanie -
Piątek, sobota, niedziela...
A przecież był w Mediolanie,
Nie mógł tu ukraść portfela!

Zdjęto z Crulika koszulę,
Skóra nań leży jak ulał,
Jak to szło? "...Ale nie ulec..."?
Czy wie już o nim konsulat?

Wie, ale milczy nieczule,
I prokurator wie swoje;
W kraju matula z tatulem,
A w "Grandzie" wolne pokoje...

To może teraz? Nie teraz...
Za mało krzyku i szumu:
W krakowskiej celi umiera
Ostatni niezłomny Rumun.