Rysunek na deszczu
Dodane przez Wierszopis dnia 05.12.2013 12:02
Pada,
mężczyzna bez nazwiska wznosi modły,
monotonnie kiwając głową.

Dawniej mógłby być szaleńcem boga,
dziś gram z nim w karty w kompletnych
ciemnościach;

wszystko mija, chociaż dziecko we mnie
natrętnie szepce: daj kredki, narysuję przyszłość.

Nie, mały - spójrz, kolor spływa i wsiąka,
niezależnie jak pięknie śnimy.